Król Polski Stefan II. Polskie drogi do niepodległości

Nie wszystkie drogi wiodą do celu. Jedne biegną pozornie prosto, lecz przebycie ich kosztuje mnóstwo wyrzeczeń. Inne wiją się kapryśnie. Niektóre wiodą na manowce, w mgły i zwodnicze tumany. Jeszcze inne kuszą wygodą, a kończą się upadkiem w przepaść. Tak wiele dróg kusiło Polaków obietnicą czekającej u celu wolności. Gdy patrzymy dziś z perspektywy stulecia, wybory zdają się nam proste, decyzje oczywiste. Jednak wówczas, gdy trzeba było opowiadać się po którejś ze stron, co z kolei miało realne konsekwencje, sprawy wyglądały na zdecydowanie trudniejsze.    


Prosta logika i współczesne podręczniki każą nam wierzyć, że na początku XX wieku przed Polakami oczekującymi na „wojnę sprawiedliwą o wolność ludów”, możliwości stały dwie. Pierwsza to wspierać Rosję (i liczyć na pomoc jej zachodnich aliantów), bowiem w razie zwycięstwa Imperium Romanowych pod ich berłem znalazłyby się wszystkie ziemie polskie. Polska byłaby zjednoczona, ale Polacy żyliby w państwie nienawidzącym ich jak nikt na świecie, pod władzą tyranów, od pięciu pokoleń mordujących absolutnie bezwzględnie polskość i marzenia o wolności, ewentualnie w drodze łaski wysyłając naszych rodaków tysiącami w odbierające nadzieję przestrzenie Syberii. Opcja druga – zaufać Austrii i jej katolickim cesarzom. O tak, w bezmiernej łaskawości swej pozwolili oni Polakom mówić i modlić się po polsku, nadali autonomię, zadbawszy jednocześnie, by władzę w autonomii obejmowali najpodlejsi serwiliści, a na wszelki wypadek Ukraińcom obiecali te same ziemie, te same urzędy. Czy były jeszcze inne możliwości? Jedną z nich prezentował Józef Piłsudski twierdząc, że zwycięstwo może iść ze wschodu na wschód, że przegrają wszystkie „starożytne” i  prześwietne monarchie, że kluczem będzie własna, narodowa siła zbrojna. Koncepcja godna socjalisty, a więc kuzyna samego diabła – jak wówczas mniemano – i byłego pacjenta carskiej psychuszki. Były jeszcze koncepcje mówiące o przyszłych granicach wolnej...
[pozostało do przeczytania 76% tekstu]
Dostęp do artykułów: