U progu niepodległości

5 listopada 1916 r. wśród legionistów lotem błyskawicy rozeszła się wieść o ogłoszeniu manifestu dwóch cesarzy, który, jak powtarzano sobie z niedowierzaniem, zapowiadał powołanie do życia Królestwa Polskiego jako niezależnego państwa – dziedzicznej monarchii konstytucyjnej. Entuzjazm ogarnął wszystkich. Kiedy Józef Haller krzyknął: „Niech żyje Polska niepodległa!”, słowom jego zawtórowały tysiące strudzonych, ale jakże rozradowanych legionistów, którzy wierzyli głęboko, że oto za chwilę ziści się sen o wolności i że z krwi przelanej pod Krzywopłotami, Łowczówkiem, Kostiuchnówką wyrośnie wolna ojczyzna.

Dodatek pod red. Agnieszki Kowalczyk
[pozostało do przeczytania 96% tekstu]
Dostęp do artykułów: