O policjantach i rozkazach...

Minęła rocznica Powstania Warszawskiego. Patrioci świętowali ‒ kosmopolici i internacjonaliści mieli to w nosie. Prezydent stolicy (na szczęście jeszcze tylko przez trzy miesiące) HGW rozwiązała marsz w centrum Warszawy, upamiętniający 74. rocznicę wolnościowego zrywu Polaków. Nic dziwnego, że inteligentni uczestnicy Marszu PW skandowali: „Zabrałaś kamienice ‒ zostaw ulice”... Cóż, dowcip zawsze był bronią Sarmatów.

A Powstanie AD 1944 uczczono godnie. Niezależnie od władz państwowych (brawa ‒ ale szkoła śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego zobowiązuje) i nadspodziewanie wielu samorządów w Polsce, przede wszystkim uczcili je sami Polacy, oddolnie, spontanicznie, nierzadko całymi rodzinami. To zostanie w pamięci.

Sporo ostatnio pochwał pod adresem polskiej policji. Słusznie. Nie daje się sprowokować, nie spuszcza łomotu, na co chyba bardzo liczyli towarzysze totalniacy. Drzewiej inaczej bywało. Za rządów koalicji PSL–PO (specjalnie odwróciłem kolejność: pierwszeństwo należy się ugrupowaniu o większym doświadczeniu w rządzeniu ‒ PSL na 29 lat III/IV RP rządziło czy też współrządziło przez lat… 17, PO zaś przeszło dwa razy krócej!) policja bywała wobec demonstrantów bardzo brutalna. Do górników strzelała z broni gładkolufowej, wobec uczestników Marszu Niepodległości urządzała różne prowokacje, funkcjonariusze po cywilnemu kopali bezbronnych ludzi. Tak było. Co prawda istnieje powiedzenie: „Co było, a nie jest, nie pisze się w rejestr” ‒ ale ja jestem historykiem i dla mnie jak dla Norwida: „Przeszłość to dziś, tylko cokolwiek dalej”. Czemu o tym piszę? Bo przez te kilka lat zasoby kadrowe policji wiele się nie zmieniły ‒ poza stanowiskami kierowniczymi. Generalnie policjanci są ci sami. Co się zatem tak zmieniło? Otóż zmieniły się… rozkazy. A te policji wydaje resort spraw wewnętrznych. Mówiąc krótko: za PO–PSL kazano strzelać i pałować, a za PiS ‒ wręcz przeciwnie. Nie wynika to bynajmniej z tego, że szef MSW Joachim Brudziński...
[pozostało do przeczytania 19% tekstu]
Dostęp do artykułów: