Mroczne sprawy, inne spojrzenie

Mimo że przewijają się tu różne ludzkie nieszczęścia i niegodziwości, film nie jest panopticum ani dydaktyczną piłą. Na pierwszym planie policjanci, żywe czujące istoty. Raz przeżywają momenty euforii, kiedy indziej nie radzą sobie z ponurymi aspektami swojej pracy. Oglądamy ich w akcji, przy końcu bardzo dramatycznej, żeby nie powiedzieć – rewolwerowej, a na co dzień w dramatycznych starciach z draniami bądź idiotami. Trafia się także cynik, który w wyniku politycznego poparcia sądzi, że może robić z córką, co chce. Policjanci – kobiety i mężczyźni pomagają dzieciom, kochają je, frustrują się swoimi ograniczeniami, swoim częściowym tylko i odwracalnym wpływem na kształt świata. Na co dzień
[pozostało do przeczytania 59% tekstu]
Dostęp do artykułów: