To imię i nazwisko winno znać każde dziecko. Nie stracił honoru

Co roku w czasie procesji Bożego Ciała tysięczne rzesze Polaków zanoszą do Boga przejmującą modlitwę wyrażającą najgłębsze pragnienia i obawy każdego człowieka: „Od powietrza, głodu ognia i wojny wybaw nas, Panie”. Jednak w polskiej historii bywały czasy tak okrutnego ucisku, beznadziei i zniewolenia, że na usta cisnęła się mickiewiczowska straszna modlitwa „…o wojnę narodów prosimy Cię, Panie”. Tak było w trakcie nocy zaborów, a także w drugiej połowie lat 40. XX stulecia, gdy Polacy tęsknie wyglądali wojny między bezwzględną Rosją Stalina a cynicznymi demokracjami Zachodu Churchilla i Roosevelta.

Żołnierze wolnej Polski: konspiratorzy lat okupacji, partyzanci lasów Wileńszczyzny, obrońcy zamojskich wsi, powstańcy Warszawy – tak bardzo tęsknili za wolnością. Tak bardzo nienawidzili najpierw czarnej nazistowskiej śmierci, a potem czerwonej komunistycznej zarazy, że mimo lat walki, cierpienia i poniewierki gotowi byli pójść na kolejną wojnę. Gotowi byli zapomnieć o cynicznej zdradzie Francji, zaprzaństwie Anglii, bezdusznym pragmatyzmie Ameryki i stanąć raz jeszcze u boku dwulicowych aliantów w walce przeciwko Związkowi Sowieckiemu. „Laluś”, „Podkowa”, „Bartek”, „Zapora” oraz setki i tysiące innych podejmowali próby przedostania się na Zachód, tam, gdzie w bezradnej niemocy stacjonowały Polskie Siły Zbrojne. „Wszyscy nie mogą wyjechać” – powiedział jednak pewien człowiek. Człowiek, który niegdyś na ochotnika poszedł do Auschwitz, który potem uciekł z tego ziemskiego piekła, człowiek, który zobaczywszy ziemię obiecaną, powrócił do rzeczywistości, przy której oświęcimskie piekło zdało mu się igraszką.

Do kraju tego tęskno im, Panie…
W grudniu 1943 roku na konferencji w Teheranie sojusznicy Polski sprzedali ją Stalinowi. Nic nie znaczyła niezłomna walka toczona przez Polaków każdego dnia wojny, nie liczyły się miliony ofiar, nie miały znaczenia lojalność, wierność, honor. Zdradę swą potwierdzili nieco ponad...
[pozostało do przeczytania 66% tekstu]
Dostęp do artykułów: