Wandale

Wracamy do Kurskiego: „To akt nagromadzonej nienawiści. Nienawiść sączy się jak Polska długa i szeroka. (…) Przez internet płynie rasistowski i antysemicki ściek”. Kurski, który był rzecznikiem Wałęsy, a teraz służy Michnikowi, nie wie, że ścieki płyną tam, gdzie żyją ludzie, choć rzeczywiście nie u wszystkich pod samym nosem. Jest niewiarygodny, bo jest niemożliwe, by jego zmysł powonienia moralnego nie reagował na nienawiść w ogóle, a na antykatolicyzm i antypolonizm w szczególności. Skoro fetor bijący z tych ścieków potrafi zagłuszyć, a nawet przyłożyć do niego rękę, to znaczy, że jest tylko propagandystą, a jego oburzenie jest fałszem.

W 1981 r. jakiś wandal wymalował gwiazdę Dawida na szubienicy na ścianie redakcji „Tygodnika Solidarność”. Szedłem w towarzystwie Tadeusza Mazowieckiego i chciałem natychmiast iść do sklepu po farbę. Mazowiecki powstrzymał mnie i zdecydował, żeby malunku nie ruszać. – Niech tak zostanie – powiedział. Byłem zdziwiony, ale uznałem, że nie doceniam wychowawczych skutków widoku takiego okropieństwa (dzisiaj, po niesławnych wystąpieniach Mazowieckiego oskarżającego ogół Polaków o winy wandali, inaczej jego zachowanie rozumiem).

Jednak ani od Mazowieckiego, ani od nikogo innego w żadnym momencie nie usłyszałem, że należy takie akty uznawać za ataki na redakcję „TS”. Nawet od Artura Hajnicza, sprawującego w tym czasie obowiązki sekretarza redakcji, który siedział ze mną przy biurku, gdy odebrałem telefon od człowieka pytającego, czy wiem, kim Hajnicz był w latach stalinowskich. Ponieważ nie wiedziałem, rozmówca krótko wyliczył mi jego funkcje w KPZU, ZPP i aparacie politycznym LWP. Gdy odłożyłem słuchawkę, Hajnicz, nie czekając na ewentualne pytania, zaproponował mi, że opowie mi o tym wszystkim i zaprosił na wieczór do swojego mieszkania. Rozmowa trwała całą noc i miała chwilami dramatyczny przebieg, bo o zbrodniach dokonywanych przez swoich znajomych i własnym w nich udziale Artur mówił szczerze i z głębi serca...
[pozostało do przeczytania 42% tekstu]
Dostęp do artykułów: