WYPĘDZENI W DUCHU POKOJU I WOLNOŚCI

Dodano: 27/03/2012 - Nr 13 z 28 marca 2012

Ma inne zmartwienia. Po pierwsze, musi walczyć o ponowną elekcję Nicolasa Sarkozy’ego, bo jeśli nie zostanie on wybrany, runie jej plan zdominowania krajów Unii Europejskiej przez Niemcy i Francję, jako że bez Francji – a to może się zdarzyć, gdy zwycięży socjalista Hollande – nie da się przeprowadzić imperialnych planów Berlina. Nie będzie na to zgody. Chociażby dlatego, że Francuzi nie pałają miłością do Niemców i mają znacznie większe od Berlina wpływy na południu Europy. Drugi problem Merkel to zdobycie, a przynajmniej zachowanie dotychczasowego elektoratu, do którego należy wciąż liczna rzesza tzw. wypędzonych i ich potomków oraz pociotków, nie wyłączając tzw. późnych przesiedleńców, takich jak owa Niemka z Nart. Nic dziwnego, że pani kanclerz wzięła udział w dorocznej imprezie Związku Wypędzonych Eriki Steinbach, podczas której przypomniała o cierpieniach Niemców pozbawionych swego Heimatu. Obejrzała również najnowszą wystawę zorganizowaną przez Centrum przeciwko Wypędzeniom
     
53%
pozostało do przeczytania: 47%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze