Biedni Irokezi patrzą na cywilizację europejską

Nie bez powodu w PRL nie wystawiano sztuki Adolfa Nowaczyńskiego „Wielki Fryderyk”. Pisarz nie był dobrze widziany, a wspólne działanie zaborców zmierzające do unicestwienia Polski nazbyt przypominały pakt Ribbentrop–Mołotow. Właściwie dopiero teraz, kiedy Polska naprawdę próbuje odzyskać suwerenność, a opozycja sięga po ulicę i zagranicę, tekst Nowaczyńskiego nabiera nowych sensów. Pojawia się szansa, żeby te sensy odczytać, bo w minioną sobotę w Teatrze Polskim w Poznaniu odbyła się premiera...
[pozostało do przeczytania 74% tekstu]
Dostęp do artykułów: