Artylerzysta z ambicjami

Felieton [Poza czasem]

Kilogram dobrej wędliny lub sera, kamień do ostrzenia noży, dużą pizzę z dowozem do domu, 10 litrów benzyny – tak można wydać 50 złotych. Można też kupić bilet na wystawę „Napoleon Bonaparte” w warszawskim PKiN. Lubimy autorytety, wojowników, wodzów walczących z całym światem. Zrządzeniem losu na drodze Polaków pozbawionych Polski stanął ten ambitny francuski generał zmagający się z naszymi wrogami. Czegóż więcej trzeba było żołnierzom, którzy po upadku kościuszkowskiej insurekcji odnaleźli azyl we Włoszech i Francji... Legiony, a później Legie Północne i wreszcie wojska Księstwa Warszawskiego przez 16 lat walczyły w Europie (a także poza nią) dla Korsykanina, licząc, że odbiorą z rąk zaborców Ojczyznę. Epizod Księstwa pokazał, jak Napoleon traktuje sprzymierzeńców: „szanując” zapisy Konstytucji 3 maja, na tronie posadził króla saskiego, a następnie... stworzył nową konstytucję, bowiem trzeciomajowa wydawało mu się zbyt konserwatywna. Jednak na wystawie w warszawskim
     
25%
pozostało do przeczytania: 75%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze