Rozszczepiony umysł. Schizofrenia to nie wyrok

Medycyna [Psychiatria]

Ta choroba atakuje w sposób podstępny. Początkowo trudno zauważyć jej objawy. Może zaczynać się od zwykłego braku koncentracji w pracy, poczucia nadmiernego zmęczenia, niechęci do utrzymywania kontaktów z rodziną czy znajomymi. Zanim dojdzie do jej pierwszego poważnego epizodu, upływa dużo czasu. To schizofrenia. W Polsce choruje na nią około miliona osób. Jednak – jak podkreśla prof. Janusz Heitzman, dyrektor Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie – choroba ta dotyka znacznie większą grupę osób. Są to rodziny ludzi chorych na schizofrenię. Zaczyna się ona w wieku od 16. do 30. roku życia, w okresie aktywności zarówno edukacyjnej, jaki i zawodowej; w czasie, kiedy młodzi ludzie żenią się i wychodzą za mąż, tworzą rodziny. Choroba wcześnie rozpoznana i odpowiednio leczona pozwala ograniczyć częstotliwość oraz intensywność przebiegu epizodów. Jest to bardzo ważne, gdyż w poważnych przypadkach dochodzi do aktów autoagresji i agresji wobec innych. Wykrywalność
     
17%
pozostało do przeczytania: 83%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze