Robin czy Amor?

Poza czasem

Podczas ostatniego spaceru po Kampinosie mój przyjaciel Łukasz wypowiedział przy mnie słowo „łuk”. I tak doszliśmy do wniosku, że warto zorganizować dla grupy znajomych zajęcia z geometrii użytkowej pod hasłem: „Łuk, cięciwa, promień – wstęp do łucznictwa”. Do zajęć potrzebujemy: sprzętu (Łukasz jako instruktor surwiwalu ma kilka młodzieżowych łuków, ja też dysponuję kilkoma sztukami), miejsca (w pobliżu naszej najnowszej ziemianki jest trochę naturalnych strzałochwytów) i... kursantów. Chwilę po ogłoszeniu tej idei grupowe forum zaczyna ożywać. Zgłaszają się stuprocentowi pewniacy, kilkunastu niezdecydowanych, pojawiają się pytania, na które szybko odpowiadamy. Tak, będą zajęcia dla  początkujących i zaawansowanych. Oczywiście, dzieci też będą mogły postrzelać, Łukasz ma doświadczenie pedagogiczne. Tak, kobiety też możemy poszkolić, Łukasz jest instruktorem surwiwalu, a i ja rzucam wyzwanie swym lękom... Wreszcie nadchodzi ten dzień. Piękna, słoneczna sobota.
     
31%
pozostało do przeczytania: 69%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze