Żona proboszcza

Moi czytelnicy są już przyzwyczajeni, że po informacji o poszerzeniu praw zwierząt zawsze umieszczam informację o zawężeniu praw człowieka. Przeciwko właśnie takiemu ograniczaniu praw kolejnych pokoleń Polaków protestuje pięciu opozycjonistów z lat 80. Rozpoczęli właśnie w kościele o.o. Salezjanów na krakowskich Dębnikach strajk głodowy przeciwko likwidacji w liceach ogólnokształcących lekcji historii i przedmiotów humanistycznych. – Przez ostatni rok wielu przedstawicieli środowisk akademickich oraz nauczyciele zwracali uwagę, że taki krok to próba zniszczenia polskiej tożsamości – komentuje jeden z głodujących, Adam Kalita, krakowski radny. Jeśli takie metody trzeba stosować, by chronić zdrowy rozsądek, to w jakim kraju my żyjemy? Aksamitny, bezmyślny totalitaryzm. Bezmyślny? Rynki starej Europy potrzebują ludzi po zawodówkach, a nie humanistów.

I powiew klimatów z innego świata. Jeremy Clarkson, najsławniejszy dziennikarz motoryzacyjny na świecie, trafiony publicznie w twarz ciastem z kremem pochwalił celność rzutu dowcipnisia. Dowiódł, że ma klasę. Jego dystans do samego siebie jest bowiem jedynym usprawiedliwieniem stylu dowcipów, który uprawia. – Załoga Hyundaia zjadła dziś psa na lunch – powiedział w 1998 r. o Koreańczykach podczas Motoryzacyjnych Targów w Birmingham. Po czym dodał, że projektant hyundaia XG musiał zjeść spaniela. Koreańczycy w skardze do BBC określili zachowanie Clarksona jako fanatyczne, rasistowskie i mściwe. Rzecznik BBC odparł: – Barwne komentarze Jeremy'ego są zawsze zabawne, ale są to jego własne komentarze, za które BBC nie odpowiada. A poza tym, zazwyczaj wypowiada je z przymrużeniem oka.

Cóż, jaka kultura, taka telewizja. Tylko zazdrościć.

„Proboszcz w naszej parafii ma żonę i dwójkę dzieci. Wszyscy o tym wiedzą. Nawet się z tym nie kryje. Jak dajemy na tacę, to wiemy, że część idzie na nich. Można się oburzać, ale czy to wina tych dzieci, że ksiądz jest złym człowiekiem? Powinien za to pożałować...
[pozostało do przeczytania 55% tekstu]
Dostęp do artykułów: