Wiersze w puszczy

Poza czasem

Truskawka – smakowicie. Wiersze – poetycko. Górki, Roztoka, Zamość? Niech nas to nie zmyli – to nazwy wsi leżących w obrębie Kampinoskiego Parku Narodowego. Zwiedziłem je ostatnio podczas dorocznego marszu „KPN Trekking – powitanie wiosny”. To impreza organizowana od kilku lat przez kilku zapaleńców. Stały jest termin (sobota przed pierwszym dniem wiosny), punkt startu (pętla autobusowa w Truskawiu) i meta (prywatne obozowisko w Nowym Polesiu), natomiast co roku zmienia się trasa, liczba uczestników i... pogoda. Na przykład dwa lata temu na trasie podwijaliśmy rękawy bluz i koszul, zaś tegoroczny marsz powinien nosić nazwę „Zimo, idź już sobie”. Świeci co prawda słońce, ale temperatura oscyluje w granicach minus 5 stopni. Przed godziną 10 z miejsca zbiórki na szlak rusza około trzydziestu piechurów płci obojga i w różnym wieku. Wchodzimy na biegnący nad bagnami czarny szlak. Przejście tego odcinka suchą stopą umożliwiają drewniane ścieżki – kładki prowadzące nad
     
31%
pozostało do przeczytania: 69%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze