Tu ludzie chcą słuchać o Jezusie. Dzieci z Kipsing

Reportaż [Jest takie miejsce w Kenii…]

Susza trwa tu już od trzech lat. Z powodu braku żywności i leków umiera znaczny odsetek dorosłych, a największe żniwo śmierć zbiera wśród dzieci. Chodzi o obszar w środkowej Kenii wokół miejscowości Isiolo. Jednej z osad – Kipsing – od ponad roku pomaga Kuria Metropolitalna w Szczecinie i kilkadziesiąt szkół z Zachodniopomorskiego. Efekt to ponad 300 stypendiów, które dają miejscowym dzieciom szanse na edukację, a często ratują przed śmiercią głodową. Do Kipsing najłatwiej dojechać w porze suchej. Wyschnięte koryta rzek są wtedy bardziej przejezdne. Ale i to jest możliwe jedynie terenowym suwem, który jest w stanie pokonać bezdroża afrykańskiego buszu. Starego land rovera pożyczył nam biskup Antoni z Isiolo, abyśmy mogli dostać się do powstającej od kilku lat misji w niewielkiej osadzie Kipsing. Misję założył tu włoski ksiądz, który wybudował kościół i plebanię, a także szkołę. Od dwóch lat prowadzą ją już kenijscy księża. Proboszczem jest Jeremy Cabuga – zaledwie dwa
     
13%
pozostało do przeczytania: 87%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze