Pedagogika wstydu z amnezją w jednym stały domku...

Dodano: 13/03/2018 - Nr 11 z 14 marca 2018

Felieton [Widziane z Brukseli]

Nieboszczka „Trybuna Ludu”, już wtedy zresztą bez „Ludu” (co za metafora!), tylko zwykła, czerwona, napisała kiedyś, w okresie, gdy mówiono o wizycie w USA jednego z prawicowych polityków piastujących kluczowy urząd w państwie, że wizyta ta była kompletnie nieudana. Wszystko byłoby OK, gdyby wizyta taka miała miejsce. Rzecz w tym, że do niej nie doszło! Ale towarzysze dawnego organu KC PZPR mieli już „gotowca” i puścili kompletną political fiction. Dziś, w czasach Internetu, pewnie nie byłoby to możliwe, ale wtedy – jak najbardziej. Cała ta historia z początku lat 90. przypomniała mi się w tych dniach, gdy opozycyjne medium „ujawniło” klęskę polskich władz w relacjach z USA i rzekomy bojkot Warszawy przez Waszyngton. Trzeba było dementi rzeczniczki Departamentu Stanu Białego Domu, do niedawna dziennikarki prawicowej telewizji Fox News, aby kota postawić z powrotem do góry głową, a nie nogami. Zostawmy politykę międzynarodową. Właśnie w dniu, w którym piszę te słowa,
     
40%
pozostało do przeczytania: 60%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze