Matka Boska z żołnierzem w ramionach. Polskie ryngrafy

Matka nie oczekuje wyszukanych słów, nie potrzebuje wykwintnych konstrukcji gramatycznych ani erudycji. Matka wyczuwa emocje: miłość i żal, nadzieję i rozpacz, radość i smutek. Matka kocha swoje dzieci zawsze. A dzieci wiedzą, że zawsze mogą na miłość matczyną liczyć, choćby miała być tylko i aż ostatnią pociechą w godzinie klęski i chwili śmierci. Maryja, Matka polskiego Narodu i polskich żołnierzy.  

W ciszy leśnej na polanie,
w światłach ognisk brzmi śpiewanie,
tych za wolność co się biją,
w swej opiece miej Maryjo.
 
Tych, co za wolność się biją, Maryja miała w swej opiece od zawsze. Rola Matki Bożej w walce toczonej przez ludzkość z siłami zła została zapowiedziana w Księdze Rodzaju. Rozdział trzeci Genesis, zwany jest Protoewangelią, gdyż alegorycznie i metaforycznie zapowiada wydarzenia przyszłe, które zdarzą w odległej przyszłości, już po przyjściu Mesjasza. W rozdziale tym zapisano słowa, które Bóg rzekł do Węża-Szatana, sprawcy zła i towarzysza śmierci: „Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie i niewiastę, pomiędzy potomstwo twoje a potomstwo jej: ono zmiażdży ci głowę, a ty zmiażdżysz mu piętę”. W ten sposób w tradycji chrześcijańskiej Maryja została Współodkupicielką ludzkości, a jako towarzyszka Mesjasza – Obroną, Ucieczką, Hetmanką i Wspomożycielką żołnierzy Chrystusa. Jedna z najstarszych modlitw maryjnych, powstała najpóźniej w pierwszej połowie III w., zaczyna się od słów „Pod Twoją obronę uciekamy się Święta Boża Rodzicielko” („Sub tuum praesidium confugimus sancta Dei Génetrix”). Konotacje militarne są tu wyraźne: łacińskie słowo „praesidium” oznacza bowiem również załogę twierdzy, garnizon. Militarny aspekt kultu Maryi nabierał siły w miarę upływu czasu, gdy chrześcijaństwu przychodziło mierzyć się z kolejnymi wrogami.
Istotne znaczenie dla kultu Maryi, opiekunki chrześcijańskich rycerzy, miał rok 1571, gdy cała Europa modliła się – na prośbę papieża Piusa V – do Matki Boskiej...
[pozostało do przeczytania 76% tekstu]
Dostęp do artykułów: