Trefny obrońca Zbaraża

Dodano: 10/03/2012 - Nr 11 z 14 marca 2012

W tym miejscu trzeba przypomnieć, kim był ów bohater. Urodził się on równo czterysta lat temu w Łubniach na „tatarskim”, czyli lewym brzegu Dniepru. Był w połowie Rusinem, a w połowie Mołdowianinem. Jego ojciec, Dymitr, wywodził się z ruskiego rodu książęcego. Z kolei matka, Raisa, była najstarszą córką mołdawskiego hospodara Jeremiego Mohyły. Oboje rodzice byli prawosławni. Młody książę otrzymał staranne wykształcenie, w tym również w zakresie wojskowości. W wieku dwudziestu lat przeszedł do Kościoła katolickiego obrządku łacińskiego. Jako zarządca ogromnych dóbr ziemskich prowadził intensywne zasiedlanie tak terenów dotąd niezagospodarowanych, jak i tych, które spustoszyli Tatarzy. Przeciwko tym ostatnim utrzymywał ogromną prywatną armię, przewyższającą niejednokrotnie słabe wojska koronne. Nawiasem mówiąc, wojska te w wielu aspektach przypominały obecne polskie siły zbrojne, bo były tak samo niedofinansowane i zredukowane poniżej granicy bezpieczeństwa. W 1648 r. z chwilą wybuchu
     
24%
pozostało do przeczytania: 76%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze