KATASTROFA PAŃSTWA

Na ratunek ofiarom katastrofy pod Szczekocinami pospieszyli okoliczni mieszkańcy, bo tak im nakazały miłość bliźniego i obywatelski obowiązek. Tymczasem media prorządowe demonstrowały widzom poświęcenie służb ratowniczych i strażaków. Ludzie, gdzie my żyjemy? Te służby są od tego, żeby służyć pomocą i w tym celu je wyszkolono. One wykonywały swoją pracę, za którą im płacą. One się nie poświęcały, robiły to, co należy. Poświęcali się współpasażerowie pociągu, którzy nie doznali większych obrażeń, ratując cierpiących, wyciągając ich z wagonów i niosąc pociechę.

Teraz będziemy świadkami śledztwa w sprawie błędów ludzkich, co już przerabialiśmy w sprawie katastrofy smoleńskiej, kombinowania, jak naprawić wizerunek rządu i premiera. I dręczenia obywateli pozorami, którymi żyje ten kraj od czasu, gdy do władzy doszła Platforma Obywatelska. Ale pozory mylą – ludzie mają już dość tej lipy i mają świadomość, że ta katastrofa oznacza katastrofę państwa.
[pozostało do przeczytania -1% tekstu]
Dostęp do artykułów: