Pakiet karny dla Grecji. Bezkarna neokomuna i brodacze w arafatkach

Noc sierpa i młota

Gdy greckie władze przygotowywały się, aby ostatecznie 12 lutego przyjąć surowe warunki drugiej umowy kredytowej z UE, Międzynarodowym Funduszem Walutowym i Europejskim Bankiem Centralnym (drugi pakiet ratunkowy wynoszący130 mld euro), doszło do kolejnych ataków zorganizowanych lewackich band. Pod flagami z sierpem i młotem podpalali nocami siedziby firm międzynarodowych, banków i gmachy rządowe. Próbowali zająć ateński ratusz, a w następnej kolejności rozbijali salony jubilerskie, lombardy i bankomaty. Mediom w sobotę 25 lutego br. zapowiedzieli, że to nie koniec, że „zaczęli zwycięską rewolucję przeciw imperialistycznemu wyzyskowi”. Za bojówkarzami idą zawsze pospolici złodzieje, rabując doszczętnie wielkie markety i małe sklepiki. Policja przyznaje po cichu, że Greków wśród złodziei jest niewielu, przeważnie są to bezrobotni i bezdomni. Ogromna wiekszość to nielegalni imigranci. Policja aresztuje ich sporo, ale są to osoby pozbawione dokumentów, więc deportować ich trudno. Nie mają też pieniędzy, żeby pokryć koszty zniszczeń. Szef ateńskiej policji wyjaśnia mediom, że „ogromne koszty zniszczeń miasta musi ponieść państwo”. Czyli podatnicy. Małym i średnim przedsiębiorcom strat nikt nie zwróci. Nawet za zniszczenia podczas pierwszych zamieszek w 2009 r. nie dostali odszkodowań. A jeśli nawet komuś się to udało – to jak mówi Jorgis Glezos, dziennikarz z dziennika „Demokratia” – w ramach oszczędności fiskus odebrał im te odszkodowania. Obecnie żaden zakład ubezpieczeniowy nie płaci nikomu odszkodowań.

Ginąca klasa średnia

Glezos podobnie jak inni konserwatywni dziennikarze alarmuje, że przestaje istnieć w Grecji klasa średnia. Zniszczone centrum miasta jest symbolem tej klęski, pustoszeją teatry, kina, piękne hotele, galerie sztuki, kluby i restauracje. Obszar między turystyczną dzielnicą Monastiraki, dwoma głównymi placami stolicy Omonii i Syndagmy, po eleganckie Kolonaki, był...
[pozostało do przeczytania 70% tekstu]
Dostęp do artykułów: