Las dla mas?

Dodano: 23/01/2018 - Nr 4 z 24 stycznia 2018

Poza Czasem

Cały ten opisywany przeze mnie survival i bushcraft to taka lekka partyzantka. W znaczeniu zarówno dosłownym (próby przeżycia i wygodnego życia w lesie), jak i przenośnym (działanie na granicy przepisów). W ostatnich tygodniach zaczęły się pojawiać dziwne znaki, szmery jakieś, plotki, słowo rzucone mimochodem, uśmiech pod wąsem wędrowca, mocniejszy uścisk dłoni. Nadzieja, delikatna i maleńka, wniknęła w serca i inne ważne organy „leśnych ludzi”. Skąd ona? Entuzjaści spędzania wolnego czasu w lesie to często zwykłe mieszczuchy korzystające z dobrodziejstw cywilizacji, np. z Internetu. I właśnie w internetową sieć zaplątały się jaskółki zwiastujące zmianę w podejściu władz do leśnej aktywności okołoturystycznej. Zaczęło się niewinnie. Pewien anonimowy bohater, przeglądając witrynę Czaswlas.pl, prowadzoną przez Lasy Państwowe, natknął się w rubryce „Pomysły na wypoczynek” na hasło „survival”. Odkryciem tym podzielił się z innymi pasjonatami. Głowić się zaczęli, niebożęta
     
27%
pozostało do przeczytania: 73%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze