Wykończyli mnie ludzie Gawłowskiego! 15 lat walki o młyn

Dodano: 16/01/2018 - Nr 3 z 17 stycznia 2018

Reportaż [Niszczące macki Platformy]

Bogusław Fluderski sprzedał dom oraz niewielką elektrownię wodną i kupił poniemiecki, zniszczony młyn w Gryficach. Myślał, że zrobi interes życia. Tymczasem życie zniszczył mu układ i grupa przestępcza ludzi związanych z Platformą Obywatelska i Stanisławem Gawłowskim – baronem PO na Pomorzu Zachodnim. Przed wojną dziadek i ojciec pana Bogusława Fluderskiego byli młynarzami. – W czasie wojny brat mojego ojca został zamordowany w Charkowie – wspomina pan Bogusław. – A tata trafił do niemieckiego obozu w Żabikowie, gdzie pracował jako niewolnik. Kiedy wojna się skończyła, przejął młyn w Prośnie pod Kaliszem i 20-hektarowe gospodarstwo. Na początku lat 50. ojca Fluderskiego aresztowało UB i zamknęło go na kilka lat w więzieniu w Rawiczu. – Wyprowadzili go z młyna, nie widziałem go przez wiele lat – opowiada pan Bogusław. – Wyszedł w 1956 r. Przez wiele lat nic nie mówił. Dopiero gdy byłem dorosły, powiedział, czym jest komunizm. Gdy po ślubie przeprowadziłem się do Piły,
     
12%
pozostało do przeczytania: 88%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze