Kanciarz, mściciel, Nemezis

Dodano: 05/12/2017 - Nr 49 z 6 grudnia 2017

Film [DRESZCZOWIEC LANTHIMOSA I JEGO KUKIEŁKI]

Rok temu pisałem o „Lobsterze”; „Kieł” greckiego reżysera tylko oglądałem, ale podobnie jak najnowsze „Zabicie świętego jelenia”, to filmy tej samej rasy. Lanthimos podgląda w nich ludzkie kukiełki w labiryntach absurdu i chorej wyobraźni. „Kieł” to dziwaczna edukacja młodych ludzi, których ojciec odgradza w prywatnej willi od zewnętrznego świata. W „Lobsterze” szatański hotel sprawdza gotowość pensjonariuszy do związku z drugą płcią. W razie niefartu zamienia ich w zwierzęta. „Zabicie świętego jelenia” to swoista przypowieść czy test lojalności, solidarności. Rodzinę wziętego chirurga neurologa dopadają różne nieszczęścia. Ich sprawcą jest niechlujny, zdemoralizowany nastolatek, regularnie spotykający się z ojcem rodziny. Zrazu myślimy o nim jako o nieślubnym, zepsutym niedostatkiem synu doktora, ale ich związki okażą się bardziej zawiłe. Ten szczeniak, kierujący się zrozumiałą, choć chorą zemstą, osacza dzieci lekarza i jego żonę niczym Borgman, bohater też
     
53%
pozostało do przeczytania: 47%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze