Kilka kostek szczęścia

O czekoladzie mówi się, że to słodki narkotyk, bo można się od niej uzależnić. Uwielbiamy ją za wspaniały smak i zapach, ale też dlatego, że poprawia nastrój i dodaje energii. Podobno dziewięć na dziesięć osób lubi czekoladę. A co dziesiąta kłamie.

Ziarna kakaowca pierwsi wykorzystali mieszkańcy Ameryki Środkowej. To właśnie Majowie i Aztekowie blisko 3 tys. lat temu przygotowywali z nich napój nazywany „gorzką wodą”, przyprawiany m.in. chili i wanilią. Picie tej mikstury było elementem wielu rytuałów, a sam napój miał dodawać energii oraz uważany był za afrodyzjak. Pierwszym Europejczykiem, który go spróbował, był Krzysztof Kolumb, i bynajmniej nie był nim zachwycony. Gdy przepis na kakaowy napój dotarł na Stary Kontynent, jego mieszkańcy doprawiali go cukrem i wanilią. Dopiero w 1828 r. Holender Konrad Jan van Houten wyprodukował odtłuszczone sypkie kakao, które łatwo rozpuszczało się w mleku, a 50 lat później Szwajcar Rudolf Lindt tak połączył i wymieszał składniki, że powstawała z nich smaczna masa o gładkiej konsystencji, która mogła być formowana w znane nam dobrze tabliczki.

Czekolada jest przede wszystkim wykorzystywana w cukiernictwie przy wyrobie deserów, posypek i dekoracji. Doskonale komponuje się z owocami. Ale pewnie niewielu z nas zdaje sobie sprawę, że gorzka czekolada w postaci gęstego sosu może również pasować do wieprzowiny czy drobiu.

Dlaczego lubimy czekoladę? Przede wszystkim jej jedzenie sprzyja poprawie nastroju. Dzieje się tak za sprawą tłuszczu z ziaren kakaowca, który pobudza produkcję naturalnych hormonów szczęścia, czyli endorfin. Zawarty w niej magnez dodaje energii i rozjaśnia umysł. To dlatego gdy dopada nas jesienna chandra, szczególnie często sięgamy po czekoladowe rozmaitości, a już kilka łyków cudownie aksamitnej, gorącej czekolady wprowadza nas w prawdziwy błogostan.


Czy wiesz, że...
Czekolada gorzka zapobiega próchnicy, gdyż ziarna kakao zawierają...
[pozostało do przeczytania 60% tekstu]
Dostęp do artykułów: