Klęska liberalnego mesjanizmu

Felieton [PostFelieton]

Europejski kryzys trwający grubo ponad sto lat nie jest już kryzysem, lecz chorobą. Usunięcie Boga, fundamentu kultury, ostatecznego odniesienia, sprawiło, że w wyniku istnienia konkurencyjnych i arbitralnych kryteriów prawdy, w ciągu ostatnich dwóch stuleci mnożyły się na Zachodzie humanocentryczne ideologie. Dwie, narodowy socjalizm i międzynarodowy komunizm, zdobyły na dziesięciolecia pół świata i upadły, pociągając za sobą setki milionów istnień. Trzecia ideologia, liberalna, przyprawiona kulturowym marksizmem i przeobrażona po 1968 r., zwyciężyła ostatecznie na Zachodzie i od trzydziestu lat propagowana jest w Polsce. Nihilizm Zachodu, duchowe lenistwo, wewnętrzna słabość płynąca z odrzucenia własnej, chrześcijańskiej tożsamości, ta „uśmiechnięta rozpacz” – oto jaką ofertę ma dziś dla nas Europa. Warstwy rządzące Unii Europejskiej odrzuciły w 2000 r. możliwość powrotu do chrześcijańskich korzeni. Nowy humanizm miał być gwarantem pokoju wewnętrznego na Zachodzie.
     
37%
pozostało do przeczytania: 63%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze