Kultura jajem się toczy

Dodano: 31/03/2015 - Nr 13 z 1 kwietnia 2015

Tradycja \ Symbolika świątecznego jajka

„Jajo. Skąd jajo? A jednak, panowie, jajo” – chciałoby się zacytować Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego, gdy myśli się o najważniejszym symbolu Wielkanocy. Pięknie udekorowane, oklejone, pomalowane, wydrapane, kurze, przepiórcze, a nawet – uwaga! – strusie, stanowi żelazny punkt w polskiej tradycji wielkanocnej. Powiedzmy wprost i bez ogródek: bez jaj Wielkanocy nie ma! Pamiętacie Państwo magistra docenta Zenona Zambika, generała Służby Bezpieczeństwa, który w „Rozmowach kontrolowanych” z braku opłatka w Wigilię dzielił się jajeczkiem? „Najważniejsza jest tradycja!” – oświadczał ze śmiertelną powagą grający go Marian Opania. I rzeczywiście, bez jajka trudno sobie wyobrazić polską tradycję. Nie ma chyba domu, w którym nie byłoby jajek na Wielkanoc. Ale dlaczego to jajko stało się symbolem tych świąt, a nie np. zajączek, jak w kulturach germańskich? Kicająca płodność Zacznijmy od zajączka, który żwawym kicaniem coraz odważniej przenika do polskiej obyczajowości. W
     
11%
pozostało do przeczytania: 89%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze