Dwa fronty Schetyny. Pokój, którego nie ma

Kiedy Platforma rekomendowała Rafała Trzaskowskiego na kandydata na prezydenta stolicy, zdziwieni byli nawet liczni stołeczni działacze terenowi tej partii. Czy faktycznie chodziło o to, że Trzaskowski ma większe szanse niż Andrzej Halicki? Z naszych ustaleń wynika, że Schetyna chciał uprzedzić Nowoczesną. Ta bowiem planowała zmianę swojego kandydata.

Chociaż nazwisko Trzaskowskiego pojawiało się w kontekście walki o fotel prezydenta Warszawy wymiennie z nazwiskiem posła PO Andrzeja Halickiego, większość działaczy była przekonana, że skończy się na tym drugim. Tymczasem na początku listopada to właśnie Trzaskowski dostał rekomendację partyjną. – Jestem szczerze zdziwiony. Może nawet nie tym, że ostatecznie Trzaskowski, ale przede wszystkim tym, że podano to tak nagle. Spodziewaliśmy się poznać nazwisko kandydata mniej więcej w styczniu – komentował na gorąco jeden z terenowych działaczy PO, do których zadzwoniłam zaraz po podaniu informacji o kandydacie.

Zaskoczenie brało się w dużej mierze stąd, że Andrzej Halicki od zawsze jest lojalnym sojusznikiem Schetyny, zaś Trzaskowski należał do frakcji Donalda Tuska i Ewy Kopacz. Zapytałam Andrzeja Halickiego, jak czuje się z tym, że jednak nie kandyduje. – Trzaskowski to dobry kandydat. A ja mam inne zadania – odparł.

Jednak moje źródła podają, że spokojne zaakceptowanie sytuacji ze strony Halickiego to tylko pozór. Dodają, że w prywatnych rozmowach Halicki miał mówić, iż Trzaskowski to postać zupełnie bez wyrazu. – Był bardzo zbulwersowany tym, że Trzaskowski kandyduje. Jego zdaniem to skończy się porażką – zdradza jeden z moich informatorów. Z kolei inny polityk z warszawskiego samorządu zaznacza, że jeśli kandydat PO wygrałby wybory, to w Warszawie mogłoby dojść do wewnętrznej wojny w PO. – Obecnie jest bardzo duży rozdźwięk między szefem struktur mazowieckich, czyli Halickim, a Marcinem Kierwińskim, który popierał kandydaturę Trzaskowskiego – zdradza. Mój rozmówca...
[pozostało do przeczytania 62% tekstu]
Dostęp do artykułów: