Gotowi na wszystko

Dodano: 14/02/2012 - Nr 7 z 15 lutego 2012

Wizja, nie powiem, dość przekonująca. Jednak trudniej zgodzić się z dalszymi wnioskami Migalskiego, a mianowicie ze swoistą symetrią „przemysłów nienawiści”, w których PO uważa PiS za faszystów, a ci – rządzących za zdrajców i zaprzańców. Mój sprzeciw wynika z realnego spojrzenia na fakty – widać już, że nie znaleziono dotychczas, odcedziwszy pianę ubijaną przez media, żadnego dowodu na „faszystowskie metody rządów Kaczorów”, natomiast lista działań aktualnego rządu na szkodę Polski jest długa jak stąd do Smoleńska. Nie twierdzę, że wszystkie zostały zamierzone. Przypuszczam raczej, że jedne były konsekwencją innych. Przyjęcie strategii wojny powoduje, że trudno się dziwić, kiedy gdzieś poleje się krew. A więc wpierw była błędna strategia, która wprawdzie dała sukces, ale potem coraz gorsze konsekwencje, a dalej już tylko paniczny strach, wywołujący efekt szamotania się od ściany do ściany. Trudno też podzielać opinię, że strach wywołuje wizja oszalałego „anioła zemsty” Jarosława
     
50%
pozostało do przeczytania: 50%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze