Warszawa za zamkniętymi drzwiami

Książka [Biografia]

Od wielu miesięcy witryny naszych księgarń zawalone są powieściami Remigiusza Mroza. Ten 30-letni autor przebojem wdarł się na rynek polskiego kryminału, a wydane niedawno „Wotum nieufności” dowodzi, że liczba, jak dotąd, nie zaszkodziła jakości. Political fiction, gatunek w Polsce dość nowy, funkcjonował głównie jako powieść z kluczem, służąc krytyce lub obśmianiu panującej rzeczywistości. Nie inaczej było z angielskim pierwowzorem „House of cards”, stworzonym przez rozczarowanego polityka, który wypadł z gry. Mróz czerpie wzór z wersji amerykańskiej (tej, w której bohatera gra Kevin Spacy), skupiającej się nie na karykaturze aktualnej polityki, lecz raczej na obnażaniu jej mechanizmów. W „Wotum nieufności” brak bezpośredniego odniesienia do konkretnych partii czy jej liderów. Przedstawiona rzeczywistość jest jedynie podobna. Wygląda to tak, że Mróz po prostu popruł nasz świat i zszył go na nowo. Ustępujący ze względu na stan zdrowia prezydent Wimmer ma cechy
     
60%
pozostało do przeczytania: 40%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze