Wolność mamy wpisaną w DNA

Felieton [Postfelieton]

Nie miałem pojęcia w latach 80., że słowa pewnego ZSP-owskiego, świńskomordego działacza były prawdziwe, gdy mówił, że tak naprawdę PRL od takich Włoch czy takiej Francji różni się niewiele. Dziś, kiedy patrzę na Niemcy, na jawną cenzurę w niemieckich mediach, kiedy widzę tę półtotalitarną demokrację, zaczynam rozumieć, że koleś miał rację, chociaż nie miał racji. Miał rację, ponieważ to, jakimi widzę dziś Niemcy, cały Zachód, rzeczywiście nie ma nic wspólnego z demokracją, o której śniłem. Jednak nie ma racji, ponieważ Polska, idąc w swych marzeniach za romantykami, idealistami, jest dziś bliższa temu niemożliwemu, niż ktokolwiek na świecie. Ciężar, który w związku z tym na nas spada, jest nie do uniesienia. Żaden naród na świecie nie jest w stanie być samotną wyspą na wszechoceanie oligarchicznych półdyktatur. Jednak my ten ciężar uniesiemy, bo wolność mamy wpisaną w DNA. W Hiszpanii aresztowano kilkunastu opozycyjnych katalońskich polityków. Przeszukano redakcje
     
37%
pozostało do przeczytania: 63%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze