Sztuka uników

Dodano: 07/02/2012 - Nr 6 z 8 lutego 2012

Oczywiście byli w tym roku też autentyczni ludzie godni podziwu, jak (uwaga podliz) Tomek Sakiewicz czy Antoni Macierewicz, ale prędzej pismo „Wprost” zmieni nazwę na „Zygzaki”, niż takie kandydatury zostaną wzięte pod uwagę. Wracając do Tuska. – Jest pan premier z pewnością prymusem w szkole uników zarówno w konkurencji indywidualnej, jak i zespołowej (połączone siły bratnich pism i telewizji). Nie ma wpadki, z której nie dałby się wygrzebać, porażki, której nie przysłonią inne szokujące fakty, czy kompromitacji, z jakiej nie wygramoliłby się z Tarczą (choć ją demonstracyjnie odrzucił). Jednak ma to swoją cenę. W społeczeństwie pojawiła się koncepcja, aby odpowiadać unikiem na unik. Tak więc postanowili olać spotkanie z Donaldiniem internauci, coraz mniej chętnych do pozorowanych dyskusji w środowisku dziennikarskim, a Kaczyński też nie kwapi się do roli ustawionego. Gorzej, jeśli wezmą sobie to do serca światowi politycy, w których blasku grzeje się jego autorytet (na razie nikt z
     
57%
pozostało do przeczytania: 43%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze