Grube ramy obrazu

Polityk, którego ramy obrazu są tak grube i solidne, że bodźce ze strony świata zewnętrznego się do środka nie przedostają, szkodzi swojemu społeczeństwu, a w demokracji przegrywa wybory.

Proszę się nie niepokoić: będzie o polityce, i to tej naszej bieżącej, ale trzeba zacząć egzystencjalnie. Potem trochę naukowo. Polityka będzie dopiero po rozgrzewce intelektualnej.

Akcent egzystencjalny
Życie ludzkie jest faktem przerażającym. Składa się z nieskończonej liczby wymiarów, spraw, zjawisk, procesów. Żaden ludzki umysł nie jest w stanie ogarnąć świata w całej jego złożoności. Życie przekracza wszelkie (poza Boskim) pojmowanie! Jak się tego oceanu naszej niewiedzy nie bać?!

Akcent naukowo-poznawczy
Dlatego nasze ludzkie postrzeganie jest selektywne. Nasze poznawcze radary (zmysły) są w stanie pobrać tylko drobną część dostępnych informacji o stanie świata. W dodatku, nawet wśród tych informacji, które do naszych organizmów docierają przez pośrednictwo zmysłów, umysły ludzkie dokonują kolejnej selekcji. W efekcie do świadomej części umysłów dociera kolejna odrobinka ociupinki wyselekcjonowanej wcześniej. W dodatku od początku dziejów, od początku człowieczeństwa życie społeczne przebiega w ochronnych kokonach stworzonych przez nas kultur. To ludzkie kultury są warstwą pośredniczącą między tym przerażającym w swej złożoności światem a ograniczonymi mocami poznawczymi jednostek ludzkich. Nawet tych jednostek, które posiadają nader pojemne i sprawne intelekty. To kultury ludzkie (w tym stanowiące ich centralną część przekonania religijne) mówią nam, co jest ważne, co nieważne, co jest dobre, co złe. W istocie kultury te mówią też, co jest, a czego nie ma. W pewien sposób definiują rzeczywistość. Kultury te dostarczają nam obrazy rzeczywistości już, by tak rzec, udomowionej przez społeczny aparat poznawczy.

Infozgiełkowość
Z tym, że w ostatnich dekadach – od...
[pozostało do przeczytania 67% tekstu]
Dostęp do artykułów: