Niemcy przerzucają swoją winę na ofiarę

Dodano: 08/08/2017 - Nr 32 z 9 sierpnia 2017

Felieton [PostFelieton]

Jedynym zagrożeniem demokracji w Polsce są ludzie krzyczący o zagrożeniu demokracji w Polsce. Ale nie działają oni jedynie na własny koszt. Trwa potężna operacja językowa, rozpoczęta przez niemieckie elity w latach 50. ubiegłego wieku. Zaczęło się od wymyślenia „polskich obozów zagłady”, potem zbrodniarzy Niemców zastąpili naziści, teraz nazistów utożsamia się z Polakami. Więcej, dziś nazywanie Niemców Niemcami jest mową nienawiści. Brytyjskie media piszą: „Jeśli jakiś kraj zasługuje na odszkodowania wojenne, to na pewno jest to Polska”. Sześć milionów Polaków zabitych. Miasta obrócone w gruzy, a ludność sprowadzona do roli niewolników. Z 34 milionów po wojnie zostały 24 miliony Polaków. Straciliśmy 20 proc. terytorium, wszystkie miasta zostały zniszczone, fabryki ograbione, inteligencja wymordowana. Niemiecki historyk Götz Aly twierdzi, że członkowie współczesnych niemieckich rodzin wciąż konsumują to, co zrabowali w Polsce ich dziadkowie. – Wracanie do pomysłu
     
37%
pozostało do przeczytania: 63%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze