25 stycznia

25 stycznia działy się też rzeczy ciekawe. Ot, chociażby w 1491 r. spuściliśmy łomot Tatarom pod Zasławiem. Ale też w 1831 r. Sejm zdetronizował cara Mikołaja I. Dziś już by tego nie zrobił, bo przecież intensywnie ocieplamy stosunki z Rosją. W 1922 r., tegoż 25 stycznia, Piłsudski odznaczył Orderem Orła Białego nuncjusza apostolskiego w Polsce, kard. Achille Ratti (późniejszego papieża Piusa XI). Pewnie za to, że jak Sowieci stali pod Warszawą w sierpniu 1920 r., jako jedyny dyplomata nie zwiał ze stolicy. Nie było wtedy (szczęśliwe czasy) Palikota i palikociarni, to i nikt Piłsudskiego o klerykalizm nie oskarżył…

A 25 stycznia 1930 r. dzielna polska policja aresztowała Szpicbródkę! Serio. Istniał naprawdę, a nie tylko w filmie. Kasiarz nazywał się Stanisław Cichocki i akurat planował włamanie do Banku Polskiego w Częstochowie.

Tego dnia w 1943 r. miało miejsce. tzw. powstanie zamojskie. Nasi chłopcy z lasu spuścili tęgie lanie osiedleńcom niemieckim, którzy zajęli miejsce po wysiedlonych Polakach. Straty Niemców: 160 zabitych.

Warto pamiętać, że to również rocznica jednej z najbardziej znanych zagrywek socjotechnicznych z czasu PRL. To 25 stycznia 1971 r. Edward Gierek zapytał stoczniowców w Gdańsku: „Pomożecie?”. Było to tuż po krwawym stłumieniu przez komunę protestów na Wybrzeżu.

Nie chcę wkurzać Szanownych Czytelników, ale na ten styczniowy dzień spod znaku Wodnika przypada też rocznica powstania… Szkła kontaktowego (2005 r.)

25 stycznia ma też międzynarodowy wymiar. Tego właśnie dnia słynny Klaudiusz został cesarzem. Było to w 41 r. po Chrystusie. Jak byłem w szkole, to kazano takie daty zapisywać inaczej: „naszej ery”, skrót „n.e.”… Minęło kilkadziesiąt lat i wracamy do przeszłości: polityczna poprawność znów domaga się od nas pisania: p.n.e czy n.e. Słychać chichot Marksa i Lenina zza grobu.

Ale też ten dzień kojarzony musi być z – uwaga, panie Tusk – Canossą.

25 stycznia...
[pozostało do przeczytania 4% tekstu]
Dostęp do artykułów: