Marsz Pierwszej Brygady. Pieśń, w której jest wszystko

Historia [Kryzys Przysięgowy]

Marszałek Józef Piłsudski w sierpniu 1924 r. w czasie III Zjazdu Legionistów powiedział: „Dziękuję za tę najdumniejszą pieśń, jaką kiedykolwiek Polska stworzyła”. Jako ideowy i moralny przywódca Legionów Polskich miał pełne prawo, aby wypowiedzieć te słowa. Pieśni narodowe wzbudzają w nas dumę, utwierdzają w przekonaniu pielęgnowania tradycji i historii, istnienia naszej wspólnoty narodowej, konieczności jej trwania. Niewiele jednak jest takich utworów, oczywiście poza hymnem, które zawierają tak ogromny ładunek emocjonalny. Nie sposób bowiem być obojętnym wobec słów i muzyki Marszu Pierwszej Brygady. Tu jest wszystko: odwaga i męstwo, duma i godność, trud i ofiara, poświęcenie i cierpienie, żal i rozpacz, zatracenie w walce, młodość i przede wszystkim romantyczne szaleństwo. Jak bowiem inaczej opisać historię młodych żołnierzy zawartą w tej pieśni, którzy w imię idealistycznych marzeń o wolnej Ojczyźnie, kierowani przez Józefa Piłsudskiego, dosłownie rzucili się w
     
18%
pozostało do przeczytania: 82%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze