Wynalazek z Bayonne

Poza czasem

Historia tego elementu uzbrojenia liczy jedynie trzy i pół wieku. Opiewany przez poetów (Broniewski: „Bagnet na broń!”), doceniany przez wojskowych (Suworow: „Kula głupia, bagnet zuch!”). Piechota przez stulecia stanowiła o mocy armii, to liczebność piechoty była miarą siły militarnej. Rzecz jasna, konnica ze swoją szybkością, mocą uderzenia i zwrotnością potrafiła zmienić wynik wielu bitew, jednak kampanie i wojny wygrywała piechota. Powszechna, prosta w obsłudze i tańsza. Piechurzy posługiwali się w boju bronią białą i drzewcową. Ta druga, pod postacią pik, otwierała przed piechurami możliwość skutecznej obrony przed rozpędzoną kawalerią. Rewolucję wprowadziło upowszechnienie się broni palnej. Oddział muszkieterów mógł razić przeciwnika na odległość, jednak – z powodu dość długiego cyklu ładowania broni – po oddaniu salwy był przez chwilę bezbronny i wymagał wsparcia pikinierów właśnie. Oczywiście strzelcy mieli przyboczną broń białą pod postacią kordów czy tasaków
     
30%
pozostało do przeczytania: 70%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze