Krwawe szachy pod Hindukuszem. Bezradność władz w Kabulu w walce z talibami

Wydarzenia z ostatnich tygodni w Afganistanie potwierdzają tezę, iż tamtejsze siły zbrojne nie radzą sobie z pokonaniem ekstremistów, mimo że od 2,5 roku NATO prowadzi specjalistyczne szkolenia afgańskich oddziałów żołnierzy.

Operacja Resolute Support (RSM) zastąpiła od 1 stycznia 2015 r. natowską bojowo-operacyjną misję Międzynarodowych Sił Wsparcia Bezpieczeństwa w Afganistanie (ISAF), prowadzoną głównie przez amerykańskie wojsko. Kilka miesięcy wcześniej ówczesny prezydent USA Barack Obama stwierdził, że czas na lądowe operacje bojowe przeciwko terrorystom i talibom w Afganistanie już minął, a przy odpowiednim przeszkoleniu tamtejsze oddziały policji i wojska same poradzą sobie z odparciem ewentualnej agresji. Zachód powoli zaczął wycofywać z Afganistanu swój sprzęt wojskowy, ustępując miejsca oddziałom żołnierzy, których zadaniem było wyłącznie prowadzenie szkoleń i doradzanie afgańskim jednostkom, w jaki sposób powinni walczyć z ekstremistami. Po 2,5 roku od rozpoczęcia misji RSM można stwierdzić, że  spełniła ona swoje zadanie jedynie w kilkunastu procentach. – Owszem, afgańscy żołnierze to pojętni uczniowie, którzy szybko przyswoili wiedzę z zakresu prowadzenia operacji przeciwko talibom. Niestety, nawet najlepsze szkolenie to za mało, by ustabilizować sytuację w kraju, który od wielu lat targany jest krwawą, wielowątkową wojną. Jest wiele innych czynników, które uniemożliwiają wprowadzenie pokoju u podnóża Hindukuszu – mówi „GP” Tomasz, dwukrotny uczestnik misji stabilizacyjnych na Bliskim Wschodzie.

Wielu zachodnich ekspertów zwraca uwagę, że największy wróg władz i sił zbrojnych Afganistanu, czyli talibowie, są regularnie dozbrajani i finansowani przez niektóre światowe mocarstwa, w tym m.in Rosję. Afgańscy żołnierze twierdzą, że podczas walk daje się zauważyć, iż ekstremiści posługują się bronią (np. karabinami maszynowymi) sygnowaną rosyjskimi fabrykami zbrojeniowymi. Kreml stanowczo zaprzecza tym spekulacjom i...
[pozostało do przeczytania 65% tekstu]
Dostęp do artykułów: