Krwawe szachy pod Hindukuszem. Bezradność władz w Kabulu w walce z talibami

Obrona narodowa [Sytuacja w Afganistanie]

Wydarzenia z ostatnich tygodni w Afganistanie potwierdzają tezę, iż tamtejsze siły zbrojne nie radzą sobie z pokonaniem ekstremistów, mimo że od 2,5 roku NATO prowadzi specjalistyczne szkolenia afgańskich oddziałów żołnierzy. Operacja Resolute Support (RSM) zastąpiła od 1 stycznia 2015 r. natowską bojowo-operacyjną misję Międzynarodowych Sił Wsparcia Bezpieczeństwa w Afganistanie (ISAF), prowadzoną głównie przez amerykańskie wojsko. Kilka miesięcy wcześniej ówczesny prezydent USA Barack Obama stwierdził, że czas na lądowe operacje bojowe przeciwko terrorystom i talibom w Afganistanie już minął, a przy odpowiednim przeszkoleniu tamtejsze oddziały policji i wojska same poradzą sobie z odparciem ewentualnej agresji. Zachód powoli zaczął wycofywać z Afganistanu swój sprzęt wojskowy, ustępując miejsca oddziałom żołnierzy, których zadaniem było wyłącznie prowadzenie szkoleń i doradzanie afgańskim jednostkom, w jaki sposób powinni walczyć z ekstremistami. Po 2,5 roku od
     
16%
pozostało do przeczytania: 84%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze