Uczta na łonie natury

Wiosna w pełni. Wszystko kwitnie, pachnie i zachęca do wyjścia w plener. Więc spakuj kraciasty koc, koszyk pełen smakołyków i ruszaj na piknik…

Jedzenie na świeżym powietrzu to wspaniała forma spędzania czasu. Wystarczy trochę fantazji i na trawie możemy przygotować prawdziwą ucztę. Co zabrać na piknik? Oczywiście jedzenie. Dania mają być proste, łatwe w transporcie i odporne na wysokie temperatury, tak by nie uległy zepsuciu czy roztopieniu w czasie drogi. Ponadto powinny być tak przygotowane, by można je było konsumować bez użycia sztućców. Nie znaczy to jednak, że jesteśmy skazani na nieśmiertelny zestaw: pomidor i jajko na twardo. Na pikniku doskonale sprawdzą się tortille, babeczki, paszteciki i pieczone pierożki oraz najpopularniejsze... kanapki. Jednak nie szykujmy ich w domu. Weźmy pokrojony chleb, samodzielnie upieczone bułeczki z ziarnami lub grzanki. Przełóżmy je wędliną, pieczonym mięsem lub serem. Jako dodatek oddzielnie przygotujmy świeże warzywa. Dzięki temu w czasie transportu nie wycieknie z nich sok, który mógłby rozmiękczyć pieczywo. Niezastąpione w upalne dni są owoce. Lepiej zrezygnować z bardzo soczystych i takich, które szybko psują się pod wpływem wysokiej temperatury. Najlepsze będą więc jabłka, winogrona, truskawki, melony, gruszki. A dla łasuchów zamiast batoników zróbmy ciasteczka owsiane lub muffinki z owocami. I jeszcze najważniejsze – napoje. W czasie upału potrzebujemy ich znacznie więcej. Przy czym lepiej nie zabierać ze sobą tych kolorowych, gazowanych – bo nie ma w nich nic zdrowego. Zamiast nich postawmy na domową lemoniadę, która świetnie gasi pragnienie, jest łatwa w przygotowaniu i niedroga. Doskonale sprawdzi się też woda mineralna, którą przy odrobinie szczęścia można wzbogacić dziką miętą zerwaną na łące. Więc kosze w dłoń i ruszamy na piknik…



Gadżety na trawkę...
Jeśli rozsmakujemy się w piknikowaniu, to warto zaopatrzyć się w kilka podstawowych...
[pozostało do przeczytania 48% tekstu]
Dostęp do artykułów: