Rekonstrukcja, ale jaka…

Dodano: 23/05/2017 - Nr 21 z 24 maja 2017

Opinie [Idea rządu Beaty Szydło]

Uprzedzam, że to tekst mało spektakularny i trudniejszy w odbiorze niż zwyczajowe utyskiwanie na niską jakość rządzenia. Dziś najważniejsze są nie personalne zmiany w rządzie, ale czytelna rekonstrukcja jego ideowych podstaw. Swoiste odnowienie społecznego mandatu do rządzenia. Rekonstrukcja rządu – to modne hasło, które robi teraz karierę nie tylko w kręgach politycznej opozycji, lecz także wśród osób sprzyjających dzisiejszej władzy. Zwykle na taką okazję przygotowuje się cały zestaw słabych ministrów, którzy natychmiast powinni być wymienieni. Nie ma przecież nic bardziej rozgrzewającego jak prosta zabawa w personalia: Nowak za Bobaka, Ślimak za Lizaka i tak dalej. Gry i zabawy partyjnego ludu znane już od młodzieńczych lat nieboszczki PZPR. Oczywiście skład rady ministrów jest nierówny i zdarzają się w nim ludzie, którzy sprawiają wrażenie, jakby na obrady rządu wpadli wprost z Dworca Centralnego i ogólnie znaleźli się w tym gronie dzięki metodzie: „służbowo, na
     
19%
pozostało do przeczytania: 81%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze