Kwiaty na talerzu

Kalafior, brokuł czy karczoch to nic innego jak pąki kwiatowe. Można jednak jeść i inne kwiaty, takie, które z jedzeniem się nie kojarzą.

Tradycja używania kwiatów do potraw jest znana i praktykowana na całym świecie od dawna. Już w średniowieczu angielscy kucharze często urozmaicali swoje dania płatkami kwiatów. W Prowansji od lat wykorzystuje się róże, fiołki czy lawendę do tworzenia deserów i kwiatowych cukierków. Obecnie do tych tradycji najczęściej sięgają zwolennicy modnej ostatnio kuchni molekularnej, wykorzystując kwiaty w swoich przepisach. Może warto więc sięgnąć po nie, by nadać znanym potrawa nowy wymiar i smak. Jest wiele sposobów na to, by w naszej diecie pojawiły się kwiaty. Można je suszyć, smażyć, kandyzować i zjadać na surowo. Są ciekawym dodatkiem do ryżu, tart, sałatek, tworzy się z nich także samodzielne dania, jak faszerowane serem kwiaty cukinii, dyni czy nasturcji. Sprawdzają się też jako przetwory. Konfitura z płatków róży, syrop fiołkowy lub cukier lawendowy to nie tylko pięknie brzmiące nazwy, ale i wyśmienity smak! Zanim jednak zaczniemy przenosić piękno kwiatów z wazonów na talerze, trzeba znać podstawowe zasady stosowania tego składnika w kuchni. Wprowadzamy je do menu stopniowo – zaczynając od jadalnych dekoracji. Przyzwyczaimy w ten sposób nasz układ trawienny do nowego składnika. Na początku wybierajmy też kwiaty znane, na przykład stokrotki, bratki czy fiołki. Warto również sprawdzić, czy odpowiada nam dany smak. W rumiankach wyczujemy nutkę jabłka, stokrotki są lekko miętowe. Margerytki podkreślą smak dań orientalnych. Płatkami lekko pikantnego słonecznika albo goździków ogrodowych posypujmy kanapki i zupy. Kwiaty te dostarczą łagodnego smaku i aromatu cebulki oraz czosnku. Nagietkiem zabarwimy na żółto ryż i wyostrzymy smak sera czy jogurtów. Pączki błękitnej cykorii można marynować, pierwiosnki, fiołki i ogóreczniki kandyzować lub zamrozić w kostkach lodu. Lista menu jest długa i bogata. Teraz już...
[pozostało do przeczytania 52% tekstu]
Dostęp do artykułów: