Z Martwych Wstanie

Dodano: 18/04/2017 - Nr 16 z 19 kwietnia 2017

Felieton [PostFelieton]

Największe wydarzenie roku liturgicznego za nami. Zmartwychwstanie Człowieka-Boga, który pozwolił swojemu stworzeniu skatować się i zabić, mimo iż przez całe życie nikogo nie skrzywdził i nie zaciągnął żadnej winy. Z-martwych-wstanie. Co to znaczy? „Było to doświadczenie fizyczne, jakby przeszyła mnie jakaś moc, ogień. Czułam się, jakby we mnie strzelił piorun, tylko że piorun był czymś ciepłym, był z Mocą. Pierwszy raz w życiu płakałam z radości”. Tak o swoim duchowym zmartwychwstaniu mówiła jedna z moich rozmówczyń jeszcze w Radiu Plus. Duchowe odrodzenie może mieć również inny wymiar: „Wtedy otrzymałem największy dar. Dar miłości Bożej w rodzinie, miłości do żony. Kiedyś nie potrafiłem sobie wyobrazić, jak można przeżyć tyle lat z jedną osobą i ją kochać. Na rekolekcjach zrozumiałem, poczułem, że bardzo kocham żonę. Że ona jest wspaniała i że przez tyle lat tego nie widziałem. Dziś czuję, że kocham, i czuję, że jestem kochany”. Bardzo często zmartwychwstanie duszy
     
37%
pozostało do przeczytania: 63%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze