Czekoladowe jajka zamiast Zmartwychwstania. O przedświątecznym szaleństwie słów kilka

Dodano: 11/04/2017 - Nr 15 z 12 kwietnia 2017

REPORTAŻ [Wielkanoc w promocji]

Zające w papierkach kujących oczy gamą pasteli wdzięczą się do mnie ze sklepowych półek. Hipermarkety kuszą promocjami, wmawiając mi, że nie przeżyję Wielkanocy bez szynki, czekoladowego kurczaka i odkurzacza za pół ceny. Można oszaleć. A już na pewno – można zapomnieć, o co właściwie chodzi w tych świętach. Kilka tygodni temu Warszawa cichcem wychynęła spod warstwy śniegu i błota. Białe kurtyny spadły z rozlicznych billboardów, odsłoniły płachty reklam zwisające smętnie z rozmaitych budynków. Co uważniejszy obserwator mógł przy tej okazji odnotować, że nastąpiła natychmiastowa zmiana dekoracji. Dopiero co mieliśmy przeżywać „magię Świąt Bożego Narodzenia”, zagryzając kawę czekoladowym Mikołajem, a już dowiadujemy się, że zbliża się Wielkanoc. Przy czym próżno szukać jakiegokolwiek nawiązania do sakralnego wymiaru tego święta. Znów królują wyroby czekoladowe: tym razem głównie zające i jajka. Są też lukrowane baranki. A całość w sosie obłędnych promocji na wszystko,
     
13%
pozostało do przeczytania: 87%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze