Boniek walczy o małe kluby

Sport [Piłka nożna]

Kluby, w których zaczynały i szkoliły się przyszłe gwiazdy murawy, powinny dostawać za to pieniądze. 5 kwietnia na kongresie w Helsinkach zostanie wybrany nowy skład Komitetu Wykonawczego UEFA. Jednym z tych ośmiu najbardziej wpływowych ludzi w futbolu chce zostać prezes PZPN Zbigniew Boniek. Do wyborów wystartuje z programem naprawy idei „solidarity payment”, która niby obowiązuje, ale nie jest przestrzegana. UEFA przy okazji międzynarodowych transferów piłkarzy nakazuje przekazanie 5 proc. od ich kwoty dla klubów, często małych, w których piłkarz się wychował i grał między 12. a 20. rokiem życia. Bogacze nagminnie ten przepis lekceważą. Boniek chce to ukrócić. – Mam czteroletnie doświadczenie jako prezes PZPN. Jest 8 wolnych miejsc i 13 kandydatów. Zdecydowałem się spróbować – przyznaje prezes PZPN, który dokonał szokujących obliczeń, obrazujących, jak wielkie kluby oszukują maluczkich, całkowicie lekceważąc przepis „solidarity payment”. Boniek wyliczył, że w ciągu
33%
pozostało do przeczytania: 67%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gazetapolska.pl

W tym numerze