Koło ratunkowe dla polskiej piłki. Wielki mecz z koronawirusem  

Sport [Piłka nożna]

PZPN ruszył z pakietem pomocowym dla klubów, który pozwoli utrzymać personel, grupy młodzieżowe i ich opiekunów. Do pensji zawodowych piłkarzy nie chce jednak dokładać. Tutaj na rękę klubom poszła Ekstraklasa S.A., która pozwoliła im obniżać kontrakty nawet o 50 proc. w związku z nadzwyczajnymi okolicznościami w Polsce spowodowanymi przez pandemię koronawirusa.  PZPN chwali się, że jego pakiet pomocowy jest wart 116 mln zł. Na tę kwotę składa się m.in. 50 mln zł łącznie dla klubów czterech najwyższych lig, z czego kluby ekstraklasy otrzymają 30 mln na wsparcie szkolenia dzieci i młodzieży. Choć jest do tych kwot sporo zastrzeżeń, bo część tych pieniędzy i tak miała trafić w niedalekiej przyszłości do klubów, to i tak za tę decyzję związkowi można tylko przyklasnąć.  – Jest nas stać na taki pakiet, ponieważ prowadzimy właściwą politykę finansową i mamy się czym dzielić – powiedział prezes PZPN Zbigniew Boniek. – Od ponad siedmiu lat, gdy jestem prezesem PZPN,
     
35%
pozostało do przeczytania: 65%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze