Odzyskali kosza dla Polaków. Niezapomniana dwunastka

Polska pojechała na mistrzostwa świata dopiero drugi raz w historii. 52 lata temu w Urugwaju zajęliśmy piąte miejsce na świecie. Teraz ósme. Koszykarze i ich trener Mike Taylor dokonali jednak czegoś więcej – na nowo zainteresowali Polaków koszykówką.

Poprzedni taki boom miał miejsce w latach 90. i wiązał się z pierwszymi transmisjami telewizyjnymi z ligi NBA, która akurat wtedy przeżywała swoje najlepsze lata w historii. Kiedy Michael Jordan i inni wielcy tamtych czasów pokończyli kariery, koszykówka zaczęła przegrywać w rywalizacji o popularność z siatkówką i piłką ręczną. Wiązało się to z niższym poziomem ligi, która nie miała już tak mocnych ekip, jakimi w latach 90. były Śląsk Wrocław, Mazowszanka Pruszków czy Anwil Włocławek, w których na dodatek główne role odgrywali polscy koszykarze.

Po 20 latach reprezentacja Polski znowu przyciągnęła przed telewizory miliony widzów. Początek mistrzostw mieliśmy fantastyczny. Pokonaliśmy kolejno Wenezuelę, Chiny, Wybrzeże Kości Słoniowej i Rosję. Później było trochę gorzej, ale przegraliśmy nie z byle kim. Hiszpania i Argentyna to finaliści chińskiej imprezy, Czesi to jej największa rewelacja, a Amerykanie to… Amerykanie. Choć jedyny oprócz Brazylii uczestnik wszystkich 18 finałów mistrzostwa świata przywiózł do Chin dużo słabszą ekipę niż na dwa poprzednie mundiale, które USA pewnie wygrało, to mecz z nimi był dla naszych graczy prawdziwą szkołą koszykówki. Siódme miejsce, które zajęli Amerykanie, było najgorsze w historii występów Stanów Zjednoczonych na mistrzostwach świata. A nasz mecz z USA był dopiero drugim w historii spotkaniem o punkty. Przed 52 laty na mundialu w Urugwaju drużyna trenera Witolda Zagórskiego przegrała 61:91. Ekipa Taylora też wstydu nie przyniosła, bo ulegliśmy USA tylko 87:74.

Amerykanie, którzy nie przegrali meczu w wielkiej imprezie od półfinałowej przegranej z Grecją w MŚ 2006 roku, w Chinach już dwa razy schodzili z boiska pokonani – przez...
[pozostało do przeczytania 38% tekstu]
Dostęp do artykułów: