Wata z mózgu

Dodano: 21/03/2017 - Nr 12 z 22 marca 2017

Felieton [Mucha na dziko]

Rosyjskie media na Ukrainie to jedna z największych armii w wojnie hybrydowej. Są odpowiedzialne za lata manipulacji i fałszywego przedstawiania zarówno Europy i USA, jak i prodemokratycznych tendencji w społeczeństwie ukraińskim. Winne są temu także władze  Ukrainy, będące de facto oddelegowanymi na odcinek Kijowa realizatorami polityki Kremla. „Przez dekady mieszkańców Donbasu i Krymu zamieniono w zombie” – mówił mi kiedyś jeden z opozycjonistów. „Zostawiliśmy ich samych sobie i pozwoliliśmy, by karmiono ich propagandą. By nie uczyli się języka ukraińskiego, nie obcowali z naszą historią, bohaterami czy kulturą. Człowiek sowiecki trwa na Ukrainie przez kilka pokoleń. Wsłuchany w »pierwyj kanał« rosyjskiej telewizji, wczytany w »Prawdę«, zasłuchany w rosyjską muzykę, myślący jak wszyscy od Kaliningradu po Władywostok”. W taką glebę, jak nóż w masło, wjechali w 2014 r. Rosjanie ze swoimi „zielonymi ludzikami” i separatyzmem, który zamienił Donbas w bandycko-
     
52%
pozostało do przeczytania: 48%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze