Belzebub w skórze Bambi

Dodano: 14/03/2017 - Nr 11 z 15 marca 2017

Felieton [postFelieton]

Tak o Marion Maréchal-Le Pen napisał jeden z polskich dzienników. Czy reprezentantka trzeciego pokolenia rodziny kandydatki do francuskiej prezydentury jest nadzieją chrześcijańskiej Europy? Na pewno nie. Jednak sojusz unijnej nomenklatury z europejską lewicą, który zaowocował przegraną polskiego rządu, czyli ponownym wyborem Donalda Tuska na przewodniczącego Rady Europy, powinien niepokoić. PiS nie ma nic wspólnego z partią Le Penów i nie może dać zepchnąć się do rogu europejskiej sceny politycznej. Trzeba zrobić wszystko, by polskiego rządu nie dotknęło porozumienie liderów UE z socjalistami w sprawie „otoczenia i odizolowania obozu populistycznego”. Jest to konieczne tym bardziej, że ten mega plan współgra z planami przegranych z polskiej sceny politycznej. Gra na marginalizację polskiego rządu to dziś wspólny cel polskiej opozycji i europejskiego establishmentu. Przed nami próba powtórki scenariusza z 2007 r. Pucz medialny, ruchawki na ulicach, brutalne ingerencje
     
39%
pozostało do przeczytania: 61%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze