Skoczek, że ho ho! Piotr Żyła

Dodano: 14/03/2017 - Nr 11 z 15 marca 2017

Sport [Skoki narciarskie]

Dowcip, szczerość do bólu i wielki talent. A przy tym zero pychy i gwiazdorzenia. Cała Polska go pokochała. Niezależnie od tego, czy Kamil Stoch w przyszłym tygodniu sięgnie po Puchar Świata, Polska i tak ma już jednego wielkiego wygranego tego sezonu. Jest nim Piotr Żyła. Drugie miejsce w Turnieju Czterech Skoczni, złoty medal drużynowy i brązowy indywidualny na mistrzostwach świata w Lahti dają mu miejsce w historii polskich skoków tuż za Stochem, Wojciechem Fortuną i Adamem Małyszem. Żyła – jedyny sportowiec na świecie, który w każdą swoją telewizyjną wypowiedź wplata charakterystyczne „he, he he” – postrzegany jest jako największy równiacha z naszej mistrzowskiej ekipy. W Internecie filmiki z wypowiedziami Żyły biją rekordy popularności. Ponad 2 mln osób widziało, jak ze łzami wzruszenia w oczach cieszył się z trzeciego miejsca na świecie. – Pierwszy raz w życiu coś takiego mi się zdarzyło, abym się całkowicie odciął od rzeczywistości i wpadł w taki tylko swój
     
32%
pozostało do przeczytania: 68%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze