Lewicowy galop w europarlamencie

Dodano: 14/03/2017 - Nr 11 z 15 marca 2017

Felieton [Widziane z Brukseli]

Niemiec, były dwukrotny komisarz w Brukseli, dawny wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej, a w Polsce znany z tego, że był „Mister Europe” i odpowiadał za rozszerzenie Unii Europejskiej ‒ Guenter Verheugen jest autorem słynnej maksymy, iż gorszym nieszczęściem od niemieckich socjalistów są tylko... francuscy socjaliści. Warto podkreślić, że Verheugen to też socjalista właśnie, towarzysz Guenter po prostu. Pewnie wie, co mówi. Ale ostatnio pomyślałem sobie, że jest jeszcze jedna rzecz porównywalna z francuską czy niemiecką lewicą: Labour Party w Zjednoczonym Królestwie Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej. To właśnie europosłanka z Partii Pracy, pani Claire Moody, podniosła rękę na nasz kraj w raporcie przyjętym najpierw przez komisję do spraw kobiet w PE, a potem już na forum PE. Zajęła się owa Brytyjka krytyką Polski, tyleż ideologiczną, ile absurdalną. Chodzi o sprawozdanie tejże laburzystki nt. „Funduszy na rzecz równości płci”(sic!). Ostatnie dwa paragrafy tego
     
34%
pozostało do przeczytania: 66%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze