Historia lubi się powtarzać

Choć to nie jest regułą, to jednak historia lubi się powtarzać. Przed 30 laty prości ludzie, robotnicy polskich stoczni zastrajkowali w proteście przeciwko horrendalnym podwyżkom cen. Od tego się zaczęło, ale później domagano się wolności i powstania niezależnego związku zawodowego. Być może, gdyby do robotników nie dołączyli działacze ruchu podziemnego z kręgów inteligencji, strajki zostałyby zdławione, nie doszłoby do rozszerzenia listy postulatów, wśród których nie brak było akcentów patriotycznych. Protesty odbiły się szerokim echem na Zachodzie i zyskały poparcie przywódców państw, z prezydentem Ronaldem Reaganem na czele. Ruch robotniczy przekształcił się w narodowy zryw przeciwko
[pozostało do przeczytania 53% tekstu]
Dostęp do artykułów: