Ojca się nie wybiera. Ale naród może wybrać swoje elity

Dodano: 09/11/2011

To naturalne, że rodzice starają się pomóc swoim dzieciom. Gdy rodzice należą do elit – pieniądza, mediów, władzy – starają się, by dzieci co najmniej zachowały ich wyróżnioną pozycję społeczną. Nepotyzm, klientelizm, kolesiostwo – zjawiska tego typu wynikają m.in. z troski rodziców o pozycję społeczną ich potomstwa i krewnych. Kształt każdego społeczeństwa w istotnej mierze jest wyznaczany przez jego elity. A kształt każdej elity przez jej rodzinne zakotwiczenie. Oznacza to m. in., że nie zrozumiemy niektórych problemów polskiego społeczeństwa, np. nie zrozumiemy dość daleko posuniętej dezintegracji naszego narodu, jeśli nie przyjrzymy się, z jakiego tła rodzinnego: kulturowego, politycznego, zawodowego, ideologicznego pochodzą przedstawiciele elit. Od razu dodam: nie przyjmuję tu wartościującego pojmowania elit jako grupy mądrzejszej, lepszej moralnie. Dla socjologa elita to względnie zintegrowana grupa społeczna, która: 1) uważa, iż nadaje się do wpływania na losy innych; 2) ma
     
25%
pozostało do przeczytania: 75%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze